





Przybyliśmy oddać mu pokłon
Spokojne miasteczko u podnóża Beskidów, znów zostało zalane rzeszami młodych ludzi
„Przybyliśmy oddać mu pokłon”, czyli VI Międzynarodowe Spotkanie Młodych 2005 „Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon.” (Mt 2, 2)
W 2005 roku Wadowice, spokojne miasteczko u podnóża Beskidów, znów zostało zalane rzeszami młodych ludzi nie tylko z różnych stron Polski, ale i świata (m.in. Rosji, Białorusi, Ukrainy, Słowacji). Odpowiadając na apel papieża Jana Pawła II, który w Orędziu na XX Światowy Dzień Młodzieży wzywał, aby zadbać „w pierwszym rzędzie o przygotowanie duchowe, w klimacie wiary i słuchania Słowa Bożego”, Wadowice stały się miejscem przygotowania i modlitwy przed wyjazdem do Kolonii na Światowe Dni Młodzieży.
Spotkanie Młodych w Wadowicach w 2005 roku było wyjątkowe z paru powodów. Po pierwsze dlatego, że zostało połączone ze Światowym Dniem Młodzieży; po drugie, że uczestniczyło w nim mnóstwo młodych (około 1000 osób), a po trzecie dlatego, że był to rok, w którym Ojciec Św. Jan Paweł II odszedł „do domu Ojca”. Dlatego też Jego obecność i przesłanie towarzyszyło nam w sposób szczególny podczas całego spotkania. W Orędziu przypominał nam, że „Zbawiciel jest obecny w sakramencie Eucharystii. W betlejemskiej stajni dał się adorować Maryi, Józefowi i pasterzom w ubogiej postaci Nowonarodzonego Dziecięcia; w konsekrowanej Hostii adorujemy Go obecnego sakramentalnie w ciele i krwi, duszy i bóstwie, i dającego się nam jako pokarm na życie wieczne. Msza święta staje się prawdziwym spotkaniem miłości z Tym, który samego siebie wydał za nas.” My odpowiadając na słowa papieża uczestniczyliśmy w Eucharystii codziennie w samym środku dnia, aby przez to przypominać sobie, że powinna być ona centralnym punktem naszego życia. Obecność i miłość Jezusa mogliśmy odkryć także w ciszy Adoracji Najświętszego Sakramentu, która w czasie Spotkania trwała nieustannie - w ciągu dnia w małym Namiocie Adoracji, a w nocy w Sanktuarium Św. Józefa na Górce. Jak każdego roku, tak i w czasie tegorocznego Spotkania mogliśmy również wziąć udział w liturgii w rycie grecko-katolickim.
Ponadto na konferencjach, które miały nas prowadzić do bliższego spotkania z Bogiem, poznawaliśmy czym jest wiara, nadzieja i miłość, i jak żyć nimi na co dzień. Konferencję o miłości prowadziła współzałożycielka Wspólnoty Emmanuel Martine Lafitte-Catta przypominając, że naszym powołaniem jest kochać innych, tak jak kocha nas Bóg oraz jak ważne jest spojrzenie życzliwości.
Przygotowaniem do Światowych Dni młodzieży w Kolonii było również spotkanie z jednym z gości specjalnych, dziennikarzem Pawłem Zuchniewiczem, który obsługiwał pielgrzymki Jana Pawła II do Polski (1991, 1995, 1997, 1999, 2002), a także międzynarodowe spotkania z udziałem Papieża (m.in. Światowe Dni Młodzieży w Denver, w Manili, w Paryżu, Rzymie i Toronto; Światowe Dni Rodzin w Rzymie, Rio de Janeiro i Manili; pielgrzymki do Ziemi Świętej i Fatimy).
„A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli Gwiazdę bardzo się uradowali.” (Mt 2, 9-10)
Każde Spotkanie Młodych to przede wszystkim niesamowita radość, która ogrania wszystkich uczestników. Zaczyna się od samego rana, modlitwą uwielbienia, podczas której śpiewem oddajemy Bogu cały dzień i otwieramy nasze serca na spotkanie z innymi ludźmi. Na VI Spotkaniu Młodych już podczas pierwszego wieczoru towarzyszyła nam muzyka, bo na scenie pojawił się zespół Maleo Reggae Rockers. Można było poskakać przy takich piosenkach, jak „W obliczu aniołów”, „Święty Szczyt” czy „Kocham Cię tak samo”, jednocześnie chwaląc Pana.
Warsztaty to praktyczna formacja, gdzie można dowiedzieć się, jak radość ze spotkania z Chrystusem nieść innym w życiu codziennym. Poruszane na nich były różne kwestie, m.in.: nauczanie Ojca Świętego, powołanie, modlitwa, ale także można było nauczyć się ewangelizacji poprzez pantomimę czy taniec.
W tym roku nie zabrakło również Fun Forum, czyli spotkania poobiedniego na śmiech i zabawę, jak i „czego dusza zapragnie”, czyli czasu, który każdy mógł spożytkować jak chciał: (np. na kremówkę, grę w piłkę, ale i na adoracje czy spowiedź).
„Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dar: złoto, kadziło i mirrę.” (Mt 2, 11)
Tak przygotowani mogliśmy ruszyć do Kolonii, aby spotkać się z papieżem Benedyktem XVI i w katedrze za słowami Jana Pawła II ofiarować Jezusowi „złoto naszego istnienia, to znaczy wolność naśladowania Go z miłości (..); wznieść ku Niemu kadzidło naszej gorącej modlitwy, ku czci Jego chwały; ofiarować Mu mirrę, czyli pełne wdzięczności uczucie ku Niemu, prawdziwemu Człowiekowi, który umiłował nas aż do śmierci (...).”