





Powódź Bożej łaski
Pogoda tym razem nie dopisała, całą okolicę ogarnęła
Po pierwszym doświadczeniu Spotkania Młodych w Wadowicach postała myśl, aby je kontynuować. Obecna w 2000 r. Wadowicach współzałożycielka wspólnoty Martine Lafitte-Catta, widząc atmosferę, w jakiej przebiegało spotkanie, podsumowała je stwierdzeniem: "to jest wspaniałe, tak jak na początku", a kard. Franciszek Macharski przypieczętował decyzję o kontynuowaniu tego dzieła słowami: "to jest dobre miejsce na spotkanie młodych, róbcie to dalej".
W lipcu 2001 r. odbyło się w Wadowicach drugie już Międzynarodowe Forum Młodych, a właściwie trzy odrębne spotkania, ale najwytrwalsi brali udział we wszystkich trzech... Na terenie parafii św. Piotra Apostoła, przy Zespole Szkół Mechanicznych stanął ogromny namiot mogący pomieścić kilkaset osób. Okazało się to opatrznościowe, gdyż pogoda tym razem nie dopisała. Całą okolicę ogarnęła powódź - ale nie tylko - także nieustająca modlitwa kilkuset osób, która była niezwykle znacząca w tym doświadczeniu. Towarzyszła nam zwłaszcza Koronka do Bożego Miłosierdzia, którą odmówiono między innymi podczas Adoracji Najświętszego Sakramentu w obecności relikwii św. Faustyny, przywiezionych na czas Forum z Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach. To wszystko zapewne sprawiło, że namiot Adoracji wraz z Panem Jezusem, wbrew zapowiedziom, jednak nie odpłynął na falach powodzi, a po spotkaniu mówiło się jedynie o strumieniach bożej łaski, jakie spłynęły na to miejsce. Tak spełniły się słowa bł. Pier Giorgia Frassatiego, którego postać mogliśmy szczególnie poznać jednej z konferencji - wszystko jest w rękach Boga i nie może być lepiej.
Pierwszą częścią Spotkania było trzydniowe Forum Muzyczne, które zgromadziło ok. 120 miłośników śpiewu "na chwałę Bożą", no i oczywiście grania na instrumentach. Była muzyka Gospel (pod kierunkiem Jurka Kukuły z Monachium), konferencje pomagające zrozumieć głębiej śpiew liturgiczny i jego rolę w przeżywaniu Eucharystii (ks. Michael Hagemann z Międzynarodowej Szkoły Muzyki i Ewangelizacji w Altotting), konferencje biblijne ukazujące sposoby wielbienia Boga, zwłaszcza w życiu Matki Bożej, Maryi.
Druga, pięciodniowa sesja ewangelizacyjna zatytułowana "Jeśli będziecie tym, czym macie być, zapalicie cały świat" zgromadziła ok. 650 osób nie tylko z Polski, ale również (ponad połowa uczestników) z krajów sąsiednich - Słowacji, Ukrainy, Rosji i Białorusi. Byli też zaproszeni goście z Niemiec i Francji. Dzięki uczestnictwu kapłanów (m. in. archimandryty z Mińska - o. Sergiusza Gajka) i młodych z kościoła grecko-katolickiego mogliśmy jednego dnia modlić się wspólnie na Eucharystii odprawionej w rycie wschodnim, co pozwoliło nam poznać nowy aspekt bogactwa Kościoła. W "grupach dzielenia" nawiązywały się bliższe kontakty, pomagające w odnajdywaniu jedności w różnorodności sposobów modlitwy. Konferencje przybliżały nam też Boga w Jego miłosierdziu, a także prowadziły do zrozumienia misji, do której On nas przeznaczył - aby nieść Ewangelię innym młodym, zagubionym i szukającym sensu swojego życia (Otto Neubauer z Międzynarodowej Szkoły Ewangelizacji w Wiedniu). Przeżyliśmy też ewangelizację "w praktyce" wychodząc wspólnie ze śpiewem i zapraszając do wadowickiej bazyliki mieszkańców miasta. Tam czekał na nich, obecny w Najświętszym Sakramencie w monstrancji Ten, który umiłował każdego człowieka.
Nie obyło się też oczywiście bez czasu radości, wspólnego świętowania, a także "papieskich kremówek" ofiarowanych nam przez niezwykle gościnnie przyjmującego nas ks. prałata Jakuba Gila. I najbardziej niesamowite było to, że wszyscy doświadczali niezwykłego pokoju, pomimo ciągle bębniącego w dach namiotu deszczu i dochodzących wiadomości o fali powodziowej.
Trzecią część stanowiły trzydniowe rekolekcje w ciszy dla tych, którzy po gwarnym i żywiołowym Forum chcieli jeszcze bliżej spotkać się z Bogiem. Konferencje rekolekcyjne prowadził ks. Gabriel Priou z Francji, była też możliwość rozmowy ze starszymi, bardziej doświadczonymi w wierze osobami, sporo adoracji Najświętszego Sakramentu, posiłki w ciszy. Pogoda nareszcie dopisała, słońce oczekiwane wyszło zza chmur ukazując piękno okolicznych wzgórz. W sercach też pojawiło się więcej światła...
oprac. J.W. na podstawie tekstów Marii Pieńkowskiej (w "Jezus żyje" nr 19) i Kariny Zając